To mój pierwszy wpis na blogu i odkąd rozpoczęłam swoją przygodę z nauczaniem języka angielskiego w Holandii, wydało mi się dobrym pomysłem, aby poświęcić go temu krajowi.
To dość zabawne, bo kiedy przyjechałam tu jakieś pięć lat temu, przeprowadziłam się do Holandii… ale teraz mieszkam w Królestwie Niderlandów.
W 2019 roku władze kraju, w którym mieszkam, podjęły decyzję o zastąpieniu nazwy „Holland” nazwą „Netherlands” w komunikacji międzynarodowej. Warto jednak wiedzieć, że nie była to formalna zmiana nazwy, a raczej strategia wizerunkowa i marketingowa.
Skąd ta decyzja? Prawdopodobnie była to zmiana w postrzeganiu kraju na arenie międzynarodowej. Przez lata „Holland” kojarzony był przede wszystkim z liberalnym podejściem do narkotyków i prostytucji. Sama stolica przyciąga turystów jako miejsce tętniące życiem nocnym i relaksującą atmosferą.
Ale Holandia to o wiele więcej niż ten stereotyp.
Dlatego wybrano bardziej spójną i oficjalną nazwę: Holandia. Podejście to zostało zilustrowane Konkursem Piosenki Eurowizji 2021, który odbył się pod nową marką. Materiały promocyjne przedstawiały kraj z zupełnie innej perspektywy: jako miejsce nowoczesne, innowacyjne, z pięknymi krajobrazami, ale także z jego najbardziej charakterystycznymi cechami – tulipanami, rowerami i wiatrakami.
I właśnie z tym kojarzę dziś kraj, który nazywam domem.
Mimo to, w języku angielskim nadal nazywamy jego mieszkańców „Holenderami”. Skąd wzięło się to słowo?
Na pierwszy rzut oka wydaje się to nielogiczne:
Niemcy mieszkają w Niemczech,
Polacy w Polsce,
a Rosjanie w Rosji.
…ponadto:
Holendrzy mieszkają w Holandii.
Wyjaśnienie leży w historii języka. Historycznie słowo „Holender” (pochodzące od starogermańskiego teodyscha) odnosiło się do ludów germańskich w ogóle. Z czasem jego znaczenie zawęziło się i obecnie używamy go wyłącznie w odniesieniu do mieszkańców Holandii. A teraz ciekawostka, która często zaskakuje:
Wiele osób twierdzi, że Holandia ma „dwie stolice”. W rzeczywistości Amsterdam jest jedyną oficjalną stolicą. Odbywają się tu na przykład koronacje.
Haga natomiast pełni funkcję centrum administracyjnego: mieści rząd, parlament i rodzinę królewską. Można ją uznać za polityczne serce kraju, mimo że formalnie nie jest stolicą.
Pomimo wszystkich tych ciekawostek i niuansów, Holandia pozostaje jednym z najpopularniejszych miejsc dla imigrantów. Życie tam jest wygodne, dobrze zorganizowane i – co najważniejsze – po prostu interesujące.
Zdecydowanie polecam 😉